poniedziałek, 31 marca 2014

Zielono mi...

Zazieleniło się wczoraj na moim blogu... Ktoś może pomyślałby, że wiosna, że zmiany w związku urodzinami... A tu po prostu zbieg okoliczności. Nieszczęśliwie przepadło moje przepiękne tło (oczywiście piękne w mojej subiektywnej ocenie;) ), jego autorzy najprawdopodobniej zakończyli swoją działalność... Niestety.
Ale oczywiście zmiany mnie również cieszą, bo zielony na wiosnę ładuje optymizmem i dodaje energii.:)
Mam nadzieję, że Tym którzy tutaj zaglądają, ów kolor również dorzuci trochę wiosny do codzienności. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę!:)

sobota, 29 marca 2014

...

Dziś byliśmy całą familią na zakupach. Główne zakupy to bielizna, oraz obuwie (dzieci szybko wyrastają z rzeczy). W związku z wyjściem całą rodzinką, muszę podzielić się pewną refleksją... Mianowicie, jak idziemy razem - a jest nas dwójka dorosłych i piątka dzieci - widzę, jak wiele osób liczy nam dzieci. Nie jest to temat, który dopiero teraz zauważyłam, dziś się nim dzielę. Czasem głowy ludziom aż "chodzą"... Ja wiem, żeśmy "rodzina wielodzietna", ale czasem kaprys na twarzy potrafi zirytować. Niektórzy reagują tak, jakby łożyli na nasze dzieci i irytował ich fakt, że mamy ich aż "tyle". Wiem, że nie powinnam się tym przejmować, zwyczajnie nie zauważać, ale niekiedy po prostu nie da się. Dziś nawet kilka razy usłyszeliśmy komentarze słowne. Czy naprawdę ludzi już tak szokuje widok normalnej rodziny z piątką dzieci? Rzadko wychodzimy z całą piątką jednocześnie, a jak tak się dzieje, to nie użeramy się ani nie złościmy, bo dzieci są posłuszne (w granicach normalnych zachowań), nie są nazbyt hałaśliwe, jedynie gadatliwe.;) Może ta normalność po prostu zaskakuje. Może to, że nie wyglądam na umęczoną styraną mamę, tylko na zadowoloną z życia i z tego "co mam" tak szokuje? Nie wiem.

Zaczynam świętowanie.;) 
Wczoraj dostałam pierwszy prezent urodzinowy.:) Śliczne kolczyki zrobione przez moją siostrę. Do tego kartka własnoręcznie zrobiona. Milutko, szczególnie, że mieszkamy kawał drogi od siebie.:) Zdjęcia dorzucę nieco później.
A teraz już zmykam do łóżka, bo dzisiajszej nocy, sen krótszy o godzinę...  Czas letni wita.

niedziela, 2 marca 2014

Tego mi ostatnio potrzeba...

Modlitwa o pogodę ducha
Wersja skrócona znaleziona w sieci:
Panie, 
użycz mi odwagi, 
abym zmieniał to, co mogę zmienić, 
pogody ducha, 
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, 
oraz mądrości, 
abym odróżniał jedno od drugiego.

Pełna wersja tej modlitwy:

Boże,
użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,
co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
Pozwól mi co dzień
Żyć tylko jednym dniem
i czerpać radość z chwili, która trwa;
i w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć
drogę wiodącą do spokoju;
i przyjąć – jak Ty to uczyniłeś
- ten grzeszny świat takim,
Jakim on naprawdę jest,
a nie takim jak ja chciałbym go widzieć;
i ufać, że jeśli posłusznie poddam się Twojej woli,
to wszystko będzie jak należy.
Tak bym w tym życiu osiągnął umiarkowane szczęście,
a w życiu przyszłym, u twego boku, na wieki posiadł
szczęśliwość nieskończoną.

Autorstwa ponoć Marka Aureliusza (doczytałam się sprzecznych informacji).
Może komuś pomoże. Ja się nią ostatnio "wspieram".
Dobrej nocy.