środa, 26 września 2012

No i dzieje się.:)
Właśnie wyruszam w upragnione góry. Ogromnie się cieszę i dziękuję Mężowi, że podjął się trudu ogarniania domu przez kilka dni samodzielnie. :*

Po powrocie zdam relację, i mam nadzieję, wrócę naładowana spokojem i energią.


czwartek, 20 września 2012

Szyszki



W sieci znalazłam przepis na szyszki. Bardzo prosty, bo niewiele potrzeba by je zrobić. Odrobinkę go zmodyfikowałam już przy pierwszym podejściu i obecnie brzmi tak:
 
Składniki:
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
1 czekolada (biała, mleczna lub gorzka do wyboru)
ryż preparowany ok 150 g
łyżeczka masła

duży garnek, deski lub tacki do wykładania zrobionych szyszek


Mleko wlać do garnka i postawić na średnio-małym ogniu, dodać masło i mieszać by się rozgrzewało i nie przywierało do dna. Gdy mleko jest już ciepłe dodać połamaną czekoladę (tej może być nawet 1 i 1/2). Dalej mieszać i czekać aż masa będzie lekko bąbelkować. Trzeba cały czas mieszać bo łatwo przywiera. Gdy już dosyć intensywnie bąbelkuje, zestawić z ognia i wsypać ryż. Całość mieszać, aż wszystkie ziarenka ryżu będą oblepione. Jak mieszając widzę, że zbija się, to zaczynam lepić. Zbyt gorąca masa słabo się lepi do siebie, za to masakrycznie do rąk!:) Do lepienia, by było łatwiej, używam pewnego wybiegu. Wlewam do małej miseczki troszkę wody i w niej moczę dłonie, ale tylko tak, by był lekko wilgotne. Dzięki temu masa do dłoni się nie lepi, a szyszko szybciej się formują. Lepię różnie - kuleczki lub szyszki. ;)
W zależności od wielkości wychodzi od 40 do nawet 60 sztuk, co przy moich dzieciach jest dobrym rozwiązaniem.;). Więcej na dłużej starcza. :)

W sumie to nie tylko dzieci są pieskami na szyszki, bo sporo dorosłych zjada je ze smakiem. Szczerze polecam i życzę smacznego!:)

wtorek, 4 września 2012

Już wrzesień...

... koniec wakacji, nowy rok szkolny, nowe zadania.

Powinien być zapał, a ja totalnie zmęczona jestem.
Mam ogromne zaległości w wielu tematach, jeden z nich, to choćby umieszczanie na bieżąco wpisów na bloga. Wstyd mi, że ciągle robię to z takim opóźnieniem.
Może teraz dojdę do ładu. Przynajmniej jakiś rytm dnia będzie. Mam nadzieję, że opublikuję zaległe posty i wreszcie kolejne będę umieszczała na bieżąco.

Jeszcze tylko trochę czasu na regulację mi potrzeba.:]